Nie oceniaj. Akceptuj. poczym wzięła i oceniła nie akceptując.

Miećka Aniołowa była gościem w DD TVN jako ambasadorka kampanii społecznej "Twarze Depresji. Nie oceniam. Akceptuję". Faktycznie Miećka akceptuje i nie ocenia. W ogóle jest odpowiednią osobą do bycia mordeczką kampanii, bo zaczęła od opinii (a wszyscy wiemy, że to ma niewiele wspólnego z oceną przecież!), że depresja to nic innego, jak tylko niedobór litu. "I nie to, że się go uzupełni - ten lit"(cytuję!), tylko organizm musi go sam wytworzyć, więc trzeba uważać co się wpuszcza do pyska, nie jeść byle czego, jeść dobre rzeczy. Poza tym ruszać się, czytać, nie tylko gapić się w telefon i telewizor!".


No i już! Cyk! Kto ma depresję właśnie się dowiedział jak szybciutko się z niej wyleczyć: nie pakować do pyska czegoś, co nie ma na opakowaniu "DOBRA RZECZ" i po sprawie!

Potem już było tylko gorzej.

Otóż Pani Bożenka dostała wiatru w żagle i wygłosiła spicz inspirowany zapewnie badaniami naukowymi przeprowadzonymi przez Edytę i Alana w ich LABOLATORIM i przekonywała, że koronawirus to spisek i wg cyfr, które czytała - na grypę umiera więcej ludzi.

Na koniec, aby już zupełnie "nie oceniać i akceptować" założyła sobie na nos cudowne okulary, aby pokazać jak zachowuje się dobre zdrowie. "naciska się tutaj taki mały guziczek. Pojawia się zielone światełko, a potem się naciska mocniej i pojawia się czerwone światełko z różną częstotliwością..."



No Ci powiem Miećka, jak ty mnie teraz zaimponowałaś w tej chwyli!

Niesamowita ta twarz kampanii społecznej.


Jestem bardzo ciekawy jakie są kryteria wyboru na takiego ambasadora?

Kolor włosów? Pozycja w serialu Na Wspólnej?

No, ale najważniejsze to dobry humor.

Zwłaszcza, żeby pokazać go wszystkim ludziom walczącym z depresją.

Z niej jest taka Twarz kampanii jak dzik z pastowanego kabana od Pawlaka.

Qrwa.