Filmy, które poruszają: o przemijaniu, śmierci i ponadczasowej miłości.

1 listopada ma nas sprowokować do wspominania bliskich, których już nie ma z nami.

Na całym świecie są przeróżne formy obchodzenia tego święta. I może Was zadziwię, ale większość sposobów na "świętowanie" polega na pozytywnym wspominaniu zmarłych. U nas jakiekolwiek objawy uśmiechu są niestety wysoce niepożądane.

Np. w Meksyku (kraj mocno katolicki!) świętuje się poprzez "imprezowanie" nawet na grobach bliskich, pokazuje się zdjęcia, wyświetla filmy, "pije" się ze zmarłymi toasty nawet na ich grobach.

Ja na ten dzień przygotowałem zestawienie kilku filmów, które nawiązują do tematu przemijania, utraty kogoś bliskiego lub przygotowywania się na nieuchronne - które koniecznie trzeba zobaczyć. Po co?

Być może po to, aby łatwiej było Ci docenić to co masz - tu i teraz. Gwarantuję - płacz murowany, a jako że jestem przecież facetem z krwi i kości, każda dziewczyna zaciągająca swoją drugą połówkę przed telewizor może mu obiecać, że to jest dobry film.

Bo wszystkie ewentualne zastrzeżenia biorę na siebie.


Trzy Bilboardy za Ebbing. Missouri

Matka, która straciła córkę w wyniku brutalnego morderstwa, wynajmuje za ciężko zarobione pieniądze trzy bilboardy, by zwrócić uwagę społeczności na bezradność policji i małomiasteczkowość, która .... no właśnie. To trzeba zobaczyć. Wspaniała kreacja Francis McDormand, która jest zdobywczynią 4 Oscarów zrównując się wynikiem z najwybitniejszymi kilkoma postaciami w historii kina. Świetna obsada, mocna historia.



PS. Kocham Cię

Hilary Swank i Gerald Butler. Czy potrzeba czegoś więcej? Tak: Wspaniałej, wzruszającej opowieści o utracie ukochanego, którego znało się całe życie, a który wraca zza światów za pomocą przygotowanych wcześniej listów. Listów, które pozwalają jej zrozumieć, że życie trwa nadal, pogodzić się ze śmiercią najbliższej osoby, powrócić do normalności dzięki słowom zmarłego przyjaciela i ukochanego, który znał ją lepiej niż ona sama. Zryczycie się jak bobry. Ale będzie warto.



SWEET NOVEMBER (Słodki Listopad)

Nelson Moss (Keanu Reeves) i Sara Deever (Charlize Theron) nie mają ze sobą nic wspólnego. Ona jest czarująca, miła, spontaniczna i ... co miesiąc zmienia partnerów, każdemu na swój sposób pomagając. On - jest pracoholikiem, biznesmenem, który zapomniał już co to dobra zabawa. Oboje się w sobie zakochują, ale oboje walczą z uczuciem i dają sobie miesiąc, po czym mają każde pójść w swoim kierunku. Jak już się pewnie domyślasz - dobry film ma nieprzewidywalne rozwinięcie.



Miasto Aniołów

Cudowny film, ze wspaniałą muzyką i aktorami, którzy już zeszli ze szczytów swoich karier, ale tymi rolami zostaną w klasyce kina na zawsze: Meg Ryan i Nicolas Cage, we wzruszającej opowieści o upadłym Aniele, który zakochuje się w śmiertelnej kobiecie i porzuca nieśmiertelność, aby móc żyć z nią. Ach.... Gdybym miał tylko tyle siły, aby móc to włączyć jeszcze raz - zrobiłbym to bez mrugnięcia okiem.



Uwierz w Ducha

Klasyk ponad klasyki. Kto jeszcze nie oglądał - koniecznie musi to zobaczyć. Czy miłość jest w stanie przeżyć śmierć? Sam (Patrick Swayze) i Molly (Demi Moore) lepiący gliniany garnek to nie jedyna klasyczna scena, którą mimowolnie na pewno widziałeś. Tak - to jest właśnie ten film!

Do tego Whoopie Goldberg, dzięki której możesz się pośmiać i oto przepis na piekielnie dobre popołudnie z ukochaną przed telewizorem.



Joe Black

Pamiętam, jaki byłem wstrząśnięty urodą głównej bohaterki, Claire Forlan, kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy w tym filmie. Ten film daje nam nadzieję, że przynajmniej w obliczu nieuchronnej śmierci jesteśmy w stanie naprawić swoje błędy. Brad Pitt jako enigmatyczna postać przystojnej, mądrej śmierci, pozbawionej kosy - intryguje, daje do myślenia i uwodzi. Kobiety. Bo serce każdego mężczyzny skradnie bezdyskusyjnie Claire.



A Ty? Jaki film dodałbyś do tej listy?